Nauka tureckiego w Polsce, czyli o tym, jak znalazłam namiastkę Stambułu w Warszawie

3 lata – dokładnie tyle minęło, odkąd spakowałam swoje walizki i na dobre wyprowadziłam się z Turcji. W tym czasie moje życie zawodowe obrało zupełnie inny kierunek, a ja poświęciłam się pracy w branży całkowicie niezwiązanej z kulturą kraju minaretów i podróżowaniem. Choć zmieniło się niemal wszystko, a nowości te okazały się fantastyczne, jedna rzecz pozostała niezmienna – tęsknota za kulturą Turcji, za językiem, tureckim stylem bycia i obcowaniem z aurą orientu. Każdy, kto spędził nad Bosforem choć kilka dni i zachodów słońca dobrze wie, o czym mowa, prawda?

W związku ze zmianą adresu bloga dalszy ciąg artykułu dostępny << TUTAJ >>