Subiektywnie o Turkach #8: tureckie przesądy i zabobony

Turecka rzeczywistość usłana jest z przesądów a ilości i wymyślności lokalnych zabobonów nie sposób sprowadzić tylko i wyłącznie do popularnego „złego spojrzenia”. Turcy, a już z pewnością Turczynki, sypią przesądami jak z rękawa a mi już kilkukrotnie zdarzyło się oberwać od koleżanek za niedostatecznie poważne podejście do ich magicznych porad. I choć ani trochę nie powinno mnie to dziwić – bo w końcu pochodzę z kraju, w którym nawet najbardziej zagorzali zwolennicy racjonalnego myślenia od cza..

UWAGA!! Ze względu na nowy adres bloga dalszy ciąg artykułu dostępny << TUTAJ >>

14 przemyśleń na temat “Subiektywnie o Turkach #8: tureckie przesądy i zabobony”

  1. ~m. pisze:

    Ja jestem z tych co w ogóle nie wierzą w żadne przesądy. Ale mój mąż w oko i inne takie oczywiście wierzy. :) Najlepiej, że dwa razy powiedziałam mężowi, że ma ładne usta i zawsze dzień po tym pojawiala mu sie opryszczka. :D a wczoraj sobie zazartowalam bezczelnie ze niech uważa, bo zaraz powiem, że ma ładny nos. Kazał mi powiedzieć maşallah, ale nie powiedziałam. :D Nazajutrz wielki pryszcz na nosie! Dodam tylko, że mam zielone oczy… :P

    1. Ha! Czyli wszystko się zgadza :)))

  2. ~Sadeem pisze:

    Myślę, że cała Azja jest bardzo przesądna, a złe oko obowiązuje prawie wszędzie, a jedyne co można mieć gorszego to złe słowo, oczywiście żeby było logiczniej wypowiedziane jako pochwała :D
    Mówię kiedyś do męża, zobacz jaki nasz syn śliczny policzki ma jak chomik, Luby na to : nie mów tak, jak schudnie to twoja wina!! Mówię mu więc, że tylko idiota wierzy że matka może źle życzyć swojemu dziecku. On mi na to opowieścią że był kiedyś na przyjęciu i nosił coś do samochodu, jakieś skrzynki. I mama mu mówi : synu, ładne ciuchy sobie kupiłeś, nikt tu nie wygląda tak elegancko jak ty. Dwie minuty później zleciał ze schodów i podarł sobie spodnie. Argumenty o głaskaniu swojego ego zamiast patrzeniu pod nogi nie zadziałały … ;D

    1. Kolejna historia, która mnie rozbawiła! :D Właściwie to ta bliskowschodnia przesądność mogłaby posłużyć za całkiem sprytną wymówką dla polskiej powściągliwości w prawieniu sobie miłych słów i komplementów.. ;)

  3. ~Karol Werner pisze:

    Zabronione robienie prania…. ludzie są dziwni, serio. :)

  4. „Praca rozpoczęta w poniedziałki zawsze idzie powoli.” – brzmi jak obligatoryjne przedłużenie weekendu:) A przesąd odnośnie moczenia się dzieci po zabawie z ogniem (lub siadaniu za blisko ogniska) funkcjonuje również w Polsce.

    1. Dziękuję za informację! Jeszcze nie zdarzyło mi się go w Polsce usłyszeć, cóż.. „cudze chwalicie..” :))

      1. ~NIKA pisze:

        Potwierdzam z tym ogniem :) Babcia zawsze mi mówiła żebym nie bawiła się zapałkami bo będę miała mokre łóżko…

  5. ~aga pisze:

    Ciekawy zestaw! Każda nacja ma jakieś swoje dziwne obyczaje i zabobony. Ale te paznokcie, fuj ;)

  6. ~Tatiana pisze:

    Nie zgadzam się tylko z czarnym kotem! przez 22 lata mieszkała u mnie czarna kotka, przechodząc drogę mln razy – i wszystko było super:) p.s. tak bardzo chciałabym, żeby swędziały mi dłonie :D

  7. ~rosik93 pisze:

    Ich zabobony są śmieszne dla Nas, a nasze dla nich :P Ja i tak w to nie wierzę ;)

  8. ~Izabela pisze:

    Hahah, zabobony są zawsze bardzo śmieszne ;)
    Czyli mogę rozumieć, że jako ciemnooka brunetka mogę się czuć w 100% bezpieczna od wszelkich klątw? I ciekawe, czy farbowane dziewczyny też klątwa obejmuje? ;)

  9. ~Maja pisze:

    Na filmach Tureckich zauważyłam zwyczaj wylewania wody za odjeżdżającymi czy ktoś mi napisze ,co to znaczy?

    1. ~Ciri pisze:

      wylewanie wody na osobę wyjeżdżającą w podróż by przebiegła ona spokojnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>