Czy w Turcji jest bezpiecznie? Maj 2017

0 Flares Facebook 0 Google+ 0 Twitter 0 Pin It Share 0 0 Flares ×

Jak wygląda obecna sytuacja w Turcji? Czy jest tam bezpiecznie lub czy zagrożenia powinny nakłonić do całkowitej rezygnacji z wyjazdu nad Bosfor? Na te pytania odpowiedzieć dziś trudniej, niż kiedykolwiek. Zaopatrzona w świeże doświadczenia podróżowania po Stambule i północno-zachodniej Turcji, postaram się jednak zaprezentować Wam moją subiektywną ocenę sytuacji. 

Fot. Marcin Bąkiewicz

Stanowisko Ministerstwa Spraw Zagranicznych

Na samym wstępie chciałabym podkreślić, że ten tekst ma wyłącznie charakter relacji z podróży i nie ma na celu przekonywać czytelników do wyjazdu do Turcji. Punktem wyjścia do rozważań o podróży nad Bosfor powinny być przede wszystkim – mające także charakter informacyjny – komunikaty MSZ-u .W najnowszym komunikacie Ministerstwa Spraw Zagranicznych możemy przeczytać m.in.:

„Ministerstwo Spraw Zagranicznych kategorycznie odradza podróże do wschodniej i południowo-wschodniej Turcji oraz ostrzega przed podróżami do pozostałych regionów kraju.

W związku z przeprowadzonym 16 kwietnia 2017 r. ogólnokrajowym referendum w sprawie zmiany konstytucji, na terenie całego kraju organizowane mogą być wiece, zebrania i demonstracje o charakterze masowym.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaleca obywatelom polskim przebywającym w Turcji:
- zachowanie szczególnej ostrożności;
- unikanie wszelkich zgromadzeń publicznych, demonstracji, zbiegowisk;
- nieprzebywanie bez potrzeby w pobliżu gmachów użyteczności publicznej, lokali wyborczych oraz miejsc stacjonowania policji i wojska.” [Pełna treść do przeczytania TUTAJ]

 

Fot. Marcin Bąkiewicz

Turcja w 2017 roku

Kilka dni temu wróciłam z podróży do Turcji, w trakcie której, wraz z moim chłopakiem większość czasu spędziliśmy przede wszystkim w Stambuleale także w Çanakkale i na wyspie Bozcaada. Nad Bosfor wybrałam się po trzech latach, ulegając kumulacji mojej tęsknoty za krajem, w którym kiedyś mieszkałam i w którym zakochałam się bezgranicznie. :) Tydzień spędzony w Turcji upłynął nam sielsko, a w trakcie tych dni nie wydarzyło się nic, co mogłoby nas zaniepokoić. Mieliśmy szczęście? Być może. Naiwnie chciałabym jednak wierzyć, że to początek etapu, w którym nic złego już nigdy nie wydarzy się w tym pięknym kraju..

Fot. Marcin Bąkiewicz

Skłamałabym pisząc, że nie miałam w sobie żadnych obaw. Zwiedzanie okolic Błękitnego Meczetu oraz Hagii Sophii, spacer po zatłoczonym Taksim, a wreszcie odprawa w sali odlotów na lotnisku Atatürka nigdy wcześniej nie były dla mnie tak niekomfortowe. To właśnie w tych miejscach kilka/kilkanaście miesięcy temu miały miejsce zamachy terrorystyczne, których ofiarami stali się m.in. turyści. Turyści zupełnie tacy, jak my.

W trakcie ośmiu dni w Turcji szczęśliwie nie przydarzyła się nam ani jedna niebezpieczna sytuacja. Świadomi potencjalnych zagrożeń naturalnie unikaliśmy zatłoczonych miejsc oraz zgromadzeń, a najbardziej oblegane atrakcje – jak chociażby Błękitny Meczet –  staraliśmy się zwiedzać wieczorami. Całość pobytu zorganizowaliśmy sobie na własną rękę, stąd nigdy nie przemieszczaliśmy się wraz z większą grupą turystów. Czy te zasady byłyby pomocne w obliczu realnego zagrożenia? Trudno to ocenić. Wiem jednak, że Turcja nie dała nam w tym okresie żadnego powodu do niepokoju. Wprost przeciwnie – jak zwykle, urzekła swoją gościnnością, barwnością i talentem do zabawy.

Fot. Marcin Bąkiewicz

Zmieniło się wszystko, nie zmieniło się nic

Mimo traumatycznych przeżyć, jakie ma za sobą Turcja, kraj szczęśliwie nie stracił ani trochę swojego uroku i talentu do zachwycania sobą na każdym kroku. Mieszkańcy Stambułu jak dawniej tłumnie bawią się w dzielnicy Taksim, z pubów i restauracji huczy głośna muzyka na żywo, a lokalni sprzedawcy uliczni rywalizują w pozyskiwaniu chętnych na soczyste soki, simity, pieczone kasztany czy gotowaną kukurydzę. I tylko duża liczba samochodów wojskowych i policyjnych, a także uzbrojonych funkcjonariuszy, strzegących ambasad i konsulatów, przypomina o ryzyku niebezpieczeństwa..

Nie czuję się w najmniejszym stopniu kompetentna do odpowiedzi na pytanie, czy Turcja jest na tyle bezpieczna, by planować tam wakacje także w 2017 roku. Podobnie jak w przypadku wielu innych krajów, także europejskich, decyzja o wyjeździe tam wiąże się z podwyższonym ryzykiem. To, czego możecie być pewni to fakt, że – mimo trudnego czasu  - Turcy zachowali pogodę ducha, a Turcja ani trochę nie straciła na swoim uroku. Kraj dokładna także wszelkich starań, by dbać o bezpieczeństwo przyjezdnych oraz swoich mieszkańców, co jest widoczne niemalże na każdym kroku.

Fot. Marcin Bąkiewicz

Fot. Marcin Bąkiewicz

Fot. Marcin Bąkiewicz

Fot. Marcin Bąkiewicz