Kurban Bajram: Święto Ofiarowania w Turcji

0 Flares 0 Flares ×

Kurban Bayramı to najważniejsze święto w kalendarzu muzułmańskim, mające miejsce około 70 dni po zakończeniu Ramazanu. Święto Ofiar upamiętnia ofiarę Abrahama i jego posłuszeństwo wobec Boga. Skąd wywodzi się tradycja święta i jakim celom przyświeca składanie świątecznej ofiary? Kilka słów poniżej!

Składanie ofiary

Święto Ofiar upamiętnia przypowieść o gotowości Abrahama do poświęcenia swojego syna Izmaela, w dowód wierności Bogu, który litościwie pozwolił złożyć w ofierze zwierzę zamiast dziecka. Podobną historię odnaleźć można w Starym Testamencie, gdzie Abraham – gotów do zabicia swego syna Izaaka – został powstrzymany przez zastęp aniołów.

Aby upamiętnić ten czyn w każdej muzułmańskiej rodzinie ojciec składa w swej ofierze zwierzę - w Turcji zwykle jest to owca lub koza, w krajach arabskich zdarzają się wielbłądy. Obowiązkiem składania ofiary jest wcześniejsze zabicie jej rytualnie, poprzez poderżnięcie gardła. Jeszcze niedawno czynność ta była wykonywana przez głowę rodziny lub rzeźnika publicznie, na ulicy bądź w ogrodzie. Obecnie takie praktyki są zakazane przez prawo, a władze miejskie powołują w tym czasie tymczasowe ubojnie, zlokalizowane na terenie miasta. Każdy, kto chce poświęcić swoje zwierzęta, może przekazać je do profesjonalnego ubicia, oczyszczenia oraz zapakowania.

Poznaj ceny noclegów w Turcji!

Ubój na wsi

Mimo powszechnego funkcjonowania ubojni, w małych wioskach nadal nie brakuje rolników, którzy dokonują uboju samodzielnie, podrzynając zwierzynie gardło na terenie własnych gruntów rolnych. Jeśli będziecie na tureckiej wsi w okresie Bajramu prawdopodobnie ktoś zaprosi was na „podziwianie” poświęcania zwierzyny, przy szklaneczce çayu. Gospodarz przed dokonaniem uboju zwykle odmawia modlitwę, a następnie zabija zwierzynę, podrzynając jej gardło. Odcięta głowa kozy lub owcy zostaje powieszona, a następnie domownicy przystępują do odzierania ofiary ze skóry. Wełna i skóra zostają odłożone do wyschnięcia, krew „odlana” do ostatniej kropli, a dalsze losy mięsa pozostają już w rękach kobiet, które zajmą się jego przygotowaniem. Dokonywanie uboju na tureckich wsiach przypomina niekiedy sceny z horroru, a jęk zabijanych zwierząt potrafi jeszcze długo rozbrzmiewać w umysłach osób, które miały pecha obserwować okrutny spektakl.

W dniach poprzedzających Kurban Bayramı w większości małych miast i wiosek można zobaczyć ciężarówki pełne owiec i kóz, odbywających swoją „ostatnią podróż”. Dla nie-muzułmanów proces utraty milionów zwierząt w ciągu kilku dni dla święta religijnego jawi się jako proces barbarzyński i nieludzki. Warto jednak pamiętać, że towarzyszy mu dobroczynny zwyczaj dzielenia się tym mięsem z biednymi, których nie byłoby stać na świętowanie. Mimo wszystko nie sposób nie przyznać racji tym, którzy corocznie protestują przeciwko barbarzyńskiej praktyce nieprofesjonalnych sposobów uboju zwierząt.

Ubój w mieście

Czy można w jakiś sposób ulżyć bólu zwierzętom, których lost jest już i tak przesądzony? W tureckich miastach ubój rytualny wykonywany jest dużo bardziej humanitarnie. Władze dzielnicy Bayrampaşa w Stambule zainicjowały w tym roku projekt „Kurban”, który pozwala muzułmanom na spełnianie wymogów ich religii, zapewniając jednocześnie jak najlepszą opiekę dla zwierząt, przeznaczonych do uboju rytualnego. Inicjatorzy projektu wykorzystali dwupoziomowy budynek centrum handlowego, położonego w dzielnicy Kocatepe, który służy w tym okresie także jako miejsce, gdzie rolnicy z całej Turcji mogą sprzedawać bydło przeznaczone na Kurban. Ponad 16.000 metrów przestrzeni ma zapewnić zwierzętom możliwie jak największy komfort. Każde zwierzę jest myte oraz badane przez weterynarzy, ma także stały dostęp do pożywienia oraz wody. Nabywcy zwierząt mogą poprosić o profesjonalny ubój zwierzęcia na miejscu z wykorzystaniem najnowszych technologii, który – jak szczycą się Turcy – pozwala na ubój, obdarcie ze skóry oraz zapakowanie mięsa w zaledwie cztery minuty. Bardziej humanitarnie? No cóż, może trochę..

Dobroczynność

Swoją ofiarą, jak również innymi podarunkami w postaci słodyczy, baklavy i innych przysmaków, każda muzułmańska rodzina powinna podzielić się po równo z potrzebującymi oraz krewnymi. Mięso dzieli się zwykle tak, by 1/3 oddać potrzebującym, 1/3 krewnym, a pozostałą 1/3 spożywa się na wspólnej uczcie. Część rodzin przekazuje bezpośrednio pieniądze dla organizacji takich jak Türk Hava Kurumu, a także zleca poddanie zwierząt ubojowi w ich imieniu. Tego rodzaju organizacja stanowi gwarancję, że jedzenie zostanie prawidłowo rozdzielone ubogim. Popularnym świątecznym zwyczajem jest także kupowanie dzieciom nowych ubrań oraz przekazywanie dotychczasowych biedniejszym. Nowe stroje są noszone przez dzieci w trakcie świąt.

W dniu święta Kurban Bayram muzułmanie odwiedzają meczet, by wspólnie recytować Koran oraz rozdzielić prezenty. Święto Ofiar to czas miłości i wspólnoty, kiedy to muzułmańskie rodziny nieustannie goszczą i odwiedzają krewnych oraz przyjaciół. Jest to tradycja wzmacniająca więzi rodzinne, a także dająca możliwość pielęgnowania więzi pomiędzy starszymi a najmłodszymi pokoleniami. Szczególną atmosferę tego okresu można porównać do tej, jaka towarzyszy obchodom Wigilii Bożego Narodzenia.

Co kraj, to obyczaj

Chociaż tradycja Święta Ofiarowania dotyczy wszystkich krajów muzułmańskich, nie w każdym celebruje się je w taki sam sposób. O sprawę zapytałam moją uroczą multikulturową koleżankę Hafsę, urodzoną w Somalii, wychowaną w Dubaju, a od roku mieszkającą w Turcji.

- W Somalii święcimy nasze własne ofiary, tniemy mięso i zanosimy je sąsiadom – nawet jeśli nie widzieliśmy się i nie rozmawialiśmy z nimi przez cały rok, w tym okresie naturalnie odżywają nasze więzi, wymieniamy się prezentami i bawimy się wspaniale. W Dubaju ludzie nie dbają o siebie i praktykowanie dawnych tradycji – gdybym zaniosła świąteczne mięso swoim sąsiadom, mieliby dość zdegustowaną minę, podejrzewając, że chcę ich otruć. :) Poza tym w tej metropolii Emiratów Arabskich trudno znaleźć mięso przeznaczone na Kurban, w sklepach są dostępne tylko zwyczajne wyroby mięsne. W zeszłym roku w Turcji przeżyłam natomiast  najnudniejszy Bajram mojego życia, bo zupełnie nie czułam świątecznej atmosfery! Ludzie ubierają się w tych dniach normalnie, mając podejście „Ok, jest Bajram, no i co”. Być może miałam pecha i nie trafiłam na bardzo praktykujących muzułmanów. W tym roku odwiedzam dom rodzinny mojej bliskiej przyjaciółki w Stambule i liczę, że odnajdę w nim prawdziwą atmosferę Święta Ofiarowania!

Świąteczne utrudnienia

Turyści, odwiedzający Turcję w trakcie trwania Święta Ofiar, powinni liczyć się z tym, że część atrakcji turystycznych będzie w tym czasie zamknięta. Banki, firmy, szkoły oraz usługi rządowe pozostaną nieczynne przez cały czas trwania festiwalu. Przez cztery dni praktycznie cała Turcja będzie w ruchu, zatem planowanie wszelkiego rodzaju wycieczek powinno odbyć się stosunkowo wcześnie. Drogowa legenda głosi również, że czwartego dnia Święta Ofiar zawsze pada deszcz.

Rady dla podróżujących w trakcie świąt:

  • Ze względu na wzmożony ruch drogowy, korki i zarezerowane miejsca w autokarach nie warto planować swojej podróży po Turcji szczególnie w pierwszym oraz ostatnim dniu Bajramu.
  • Popularne hotele najlepiej zarezerwować z kilkutygodniowym wyprzedzeniem (czyli najpóźniej teraz).
  • W trakcie Bajramu warto mieć przy sobie gotówkę – banki będą wówczas zamknięte, a w bankomatach może zabraknąć pieniędzy.
  • Nie musicie się martwić o wymianę waluty – kantory są czynne w trakcie świąt.
  • Jeśli jesteście wrażliwi – strzeżcie się widoku uboju zwierząt na prywatnych podwórkach i balkonach.
  • W okresie Kurban Bajramu warto pozdrawiać Turków życzeniami wesołych świąt Iyi Bayramlar!

3 przemyślenia na temat “Kurban Bajram: Święto Ofiarowania w Turcji”

  1. ~melisa pisze:

    Jak wszedzie na swiecie ,i tu w Turcji zdazaja sie przypadki nieludzkiego praktykowania tego swieta., wynikajace najprawdopodobniej z braku wyobrazni a moze nawet sadyzmu?Dlatego podczas swiat staram sie unikac ogladania wiadomosci w TV,pokazujace rozne sposoby udaremnienia umkniecia ofary przed nieodwracalnym wyrokiem…Na marginesie dodam ,ze jestem zwolenniczka obiektywnego ukazywania kraju w ktorym zyje.Z duza przyjemnoscia czytuje opisy Turcji z tej dobrej strony i osobiscie sie pod nimi podpisuje,gdyz na samym poczatku mojego tu pobytu tez patrzylam na wszystko poprzez pryzmat tego co mi pokazywano a nie tego co sama postrzegam obecnie…

  2. ~Kaśka pisze:

    Świetny wpis, bardzo ciekawe informacje – chociaż mieszkam w Turcji, o większości z nich nie miałam pojęcia i moja wiedza o tej kulturze w sumie nadal jest bardzo nikła. W Twoich wpisach widac niesamowita pasje do tego kraju, czego Ci bardzo zazdroszcze :-) Poza tym robisz przepiekne zdjecia z podrozy, od ktorych az nie mozna oderwac wzroku. Bede zagladac, czytac i dowiadywac sie nowych rzeczy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>