Madera : Bazar farmerski w Funchal (Mercado dos Lavradores)

18 Flares 18 Flares ×

Mercado dos Lavradores, czyli Rynek Rolników, to jedna z największych i najbardziej lubianych przez turystów atrakcji Funchal. Począwszy od lat 40. ubiegłego wieku, ten interesujący modernistyczny budynek pełni funkcję targu warzywno-owocowego, zaopatrującego w świeże produkty większość mieszkańców stolicy Madery. Odkąd zamieszkałam na wyspie, odwiedzam Mercado niemal codziennie – po pierwsze dlatego, że targ znajduje się na trasie wiodącej z mojego domu do pracy, a po drugie i najważniejsze niesamowicie przypomina mi klimat tureckich bazarów – przepełnionych specyficznym zapachem ryb, chaotycznymi krzykami sprzedawców oraz orientalnymi akcentami, z którymi niezwykle kojarzą mi się portugalskie azulejos.

Bazarowe szaleństwo

Gmach Mercado dos Lavradores podzielony jest na trzy części – bazar rybny, gdzie zakupić możemy m.in. poćwiartowanego rekina, sekcję owocowo-warzywną, pękającą w szwach od egzotycznych odmian marakuji oraz najdziwniejszych krzyżówek tropikalnych owoców (mój faworyt to ananasobanan:), a w końcu dziedziniec kwiatowy, gdzie panie ubrane w tradycyjne stroje ludowe sprzedają bukiety najbardziej znanych maderskich kwiatów. Ponadto, na pierwszym piętrze konstrukcji znaleźć możemy kolorowe stragany oferujące suszone owoce, wszelkiego rodzaju przyprawy oraz lokalne trunki, a wreszcie wyroby hafciarskie, wikliniarskie oraz ceramiczne.

Sprawdź ceny noclegów w Funchal

Triki miejscowych naciągaczy :)

Rynek Rolników ma oczywiście także i swoje wady, o czym przekonałam się już po pierwszej wizycie. Żyjąc w Turcji przywykłam do odwiedzenia wszelkiego rodzaju targów i bazarów, z których zwykle wychodziłam z siatką pełną pysznych i tanich owoców, a nierzadko także z zupełnie gratisowym melonem czy arbuzem, spontanicznie podarowanym przez sympatycznych sprzedawców. Wybierając się na targ w Funchal warto poćwiczyć asertywność, gdyż lokalni sprzedawcy są w stanie użyć każdej sztuczki, by – nawet jeśli zupełnie tego nie planowaliśmy – sprzedać nam kilka egzotycznych owoców po bardzo wygórowanych cenach. Najpopularniejsza lokalna sztuczka to zachęta do skosztowania produktów, polegająca na wylewaniu na zewnętrzną część dłoni niewielkiej ilości marakuji, której – w dość zabawny sposób – kosztują turyści. Chwila nieuwagi i zbyt długiej degustacji wystarczy, by sprzedawca w mgnieniu oka zapakował owoce do siatki i z uśmiechem w dłoni wręczył nam ją wymawiając magiczne 4, 5 a nawet i więcej euro. A skoro już popróbowaliśmy, to jakoś tak niezręcznie odmówić, prawda? ;)

Historia Mercado dos Lavradores

Historia miejsca rozpoczyna się już w pierwszej połowie XV wieku, gdy – w okresie dużego rozwoju i ekspansji budynków mieszkalnych wzdłuż Rua de Santa Maria -  wybudowano tu pierwszy kościół. Niestety, jego gmach stosunkowo szybko uległ zniszczeniu wskutek klęski powodzi, która na przestrzeni wieków wielokrotnie doskwierała i wciąż doskwiera mieszkańcom miasta. W późniejszym okresie władze miejskie odbudowały świątynię, jednak ostatecznie także kolejny projekt uległ zniszczeniu, a włodarze podjęli decyzję o przeniesieniu parafii w miejsce Kościoła Santiago, powszechnie znanego jako Kościół Pomocy. Na przestrzeni wieków w miejscu dzisiejszego bazaru znajdował się także szpital, który oprócz leczniczej, pełnił także funkcję swego rodzaju schroniska dla biednych i potrzebujących.

Sprawdź ceny noclegów na Maderze

Choć już pod koniec 1835 roku w miejscu dzisiejszego bazaru sprzedawano warzywa i owoce, budowa współczesnego obiektu – zlecona przez popularnego burmistrza oraz modernizatora Funchal Fernão de Ornelasa – nastąpiła dopiero niecałe 100 lat później. Okres budowy Mercado dos Lavradores przypadł na czas ambitnych planów urbanizacyjnych oraz zmian w architekturze tkanki miasta, przepłaconej przez ówczesnych mieszkańców bardzo wysokimi podatkami. Jak można się domyśleć, w tamtym okresie Ornelas nie cieszył się szacunkiem oraz poważaniem ze strony mieszkańców miasta, zbulwersowanych nową polityką podatkową. Dziś, jego postać jest w mieście niemalże legendarna, a współcześni mieszkańcy Funchal dość zgodnie przyznają, że miasto wiele mu zawdzięcza.

Autorem projektu gmachu Mercado dos Lavradores był Edmundo Tavares, mało znany i niedoceniany portugalski architekt, mający ogromny wkład w rozwój architektury nowoczesnej na Maderze. Choć Taveres spędził w Funchal zaledwie 7 lat, jego spuścizna do teraz odgrywa istotną rolę w sztuce miasta. Zgodnie z założeniem, wnętrze dość prostego i surowego obiektu „Rynku Rolników”, wypełniły tradycyjne portugalskie azulejos, czyli kwadratowe szkliwione płytki ceramiczne pokryte ornamentem, będące swoistym znakiem rozpoznawalnym Portugalii. Azulejos obrazują specyficzną portugalską wrażliwość i zwykle koncentrują się na rzeczywistości, stąd dzieła widoczne we wnętrzu bazaru przedstawiają zwyczajne proste życie dawnych sprzedawców oraz ich klientów. Oficjalne otwarcie bazaru nastąpiło w 1940 roku.

Lokalizacja

3 przemyślenia na temat “Madera : Bazar farmerski w Funchal (Mercado dos Lavradores)”

  1. ~przepismamy pisze:

    Podróże są piękne i kształcące
    Polecam podróż po mojej kuchni :)
    http://www.przepismamy.pl
    Pozdrawiam smacznie

  2. To owoce i warzywa… hmmm… głodna się zrobiłam. Już czuję ich zapach:) A Madera- moje marzenie:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>